Glück im unglück – Rote Punkt

Got back from the US, fighting jet-lag was not that bad this time. I decided to spent Saturday relaxing and cleaning all the mess around my apartment. For Sunday we planned climbing with Arne in Cheselenflue. This is the same crag, where I climbed in autumn with Masha the route dr. Blau Chafer. This time we […]

Read More Glück im unglück – Rote Punkt

First time climbing in Red Rocks

Definitelly not the last one. Iza is traveling with family around US, since I was going to Seattle anyway, we settled on a few days of climbing in Red Rocks. Having a few recommendations I really wanted to climb Epinephrine, though after the HD epic I was not sure I wanna suffer again. We agreed […]

Read More First time climbing in Red Rocks

Half Dome second attempt

We made it. We made it all wrong, but we made it. Trying to finish what we started in September last year we decided to go to Half Dome. I was to attend a conference in Seattle on 19th of April, contacted Jan and we decided to try a weekend earlier. I flew to SFO […]

Read More Half Dome second attempt

Zmiana języka / Language change

Andreea stwierdziła że powinnam nauczyć wszystkich polskiego, jednak nie podejmuje się tego wyzwania, a jako że duża część moich przyjaciół nie mówi po polsku, a jednak prawie wszyscy moi bliscy mówią po angielsku, to będę pisać od teraz w jezyku obcym. Oznacza to że literatura będzie jeszcze gorsza :D, ale cóż – coś za coś. Andreea […]

Read More Zmiana języka / Language change

Nieudane próby wspinania górskiego, zakończone dobrymi skałami

Pierwszy weekend po Wielkanocy, miało być już wspinanie górskie… . Pojechaliśmy z Masha i Delongami w okolice Interlaken. W sobotę chcieliśmy się wspinać na Hintisbergu. Masha zdzwoniła dzień wcześniej, czy droga jest otwarta o czym została zapewniona, po to żeby dzień później okazało się że jednak nie, nie chcąc podchodzić dwie godziny, nie wiedząc czy tak na prawde jest […]

Read More Nieudane próby wspinania górskiego, zakończone dobrymi skałami

Wielkanoc w Ticino

No i znowu miało być pięknie, i znowu pogoda nie powoliła. Długo się zastanawialiśmy co zrobić, w końcu wynajeliśmy domek w Ticino. Udało się dobrze spędzić czas i nawet skoczyć na małą turę (Strava). Dobrze jest wyciągać co się da z kiepskich prognoz. Zdjęcia.

Read More Wielkanoc w Ticino