Iwo w ZRH vol.3.

Iwona jest chyba jedyną z moich znajomych która rok rocznie mnie odwiedza na kilka dni. Na marginesie: również rok rocznie trafia na nie do końca sprzyjającą pogodę :-/.

W tym roku padło na tury. Plany były ambitne coby zrobić kilka fajnych górek w Urner albo Glarnisch, ale jak to bywa pogoda podyktowała swoje warunki.

W sobotę wybrałyśmy się w okolice miejscowości Buchs, przy granicy z Lichtensteinem, jako że tam front przychodził na końcu, co dawało dwie dodatkowe godziny światła :-). Zrobiłyśmy Isisizer Rosswiss (Strava), bardzo sprawnie i przyjemnie. Na zjeździe tylko przez kawałek była chmura. Dzień bardzo udany.  Zdjęcia.

W niedziele restowo bo padało. Chciałam też w końcu pokazać Iwonie Gaswerk’a. Tak że dzień na ścianie.

W poniedziałek w Ticino zrobiło się ładnie więć wykorzystałyśmy jeszcze jeden dzień na narty i zrobiłyśmy mały szczycik Foisc (Strava). A… no bo do tego wszystkiego była jeszcze trójka lawinowa, więc trzeba było ostrożnie dobierać cele. Zdjęcia.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s